AZS Koszalin - Asseco Gdynia

Udana inauguracja AZS!

Na ten moment czekali wszyscy kibice AZS. Po 161 dniach Tauron Basket Liga wróciła do Koszalina. Akademicy udanie zainaugurowali sezon i pokonali Asseco Gdynię 86:70.

Obie drużyny rozpoczęły nieco nerwowo, Akademicy jednak pokazywali swoją waleczność na zbiórkach, dominując już od pierwszych minut. Początkowe fragmenty pokazały, że podopieczni trenera Igora Milicicia wciąż mają problem ze skutecznością w rzutach dystansowych. Na szczęście dla gospodarzy podobne kłopoty mieli koszykarze z Gdyni. Akademicy byli nieskuteczni, a piłka momentami zbyt długo zalegała w rękach jednego z zawodników. Brakowało płynności oraz zrozumienia w ataku. Koszykarze AZS nadrabiali niedoskonałości w ofensywie, twardą i zespołową obroną, która może być kluczowym elementem układanki. Liderem w ataku był Qyntel Woods. Amerykanin z charakterystyczną dla siebie łatwością zdobywał kolejne punkty i utrzymywał gospodarzy w grze. Dopiero pod koniec drugiej kwarty Akademicy zaczęli trafiać z dystansu. Cichym bohaterem był Devon Austin, który w pierwszej połowie nie zwykł mylić się z obwodu. Po kolejnym trafieniu skrzydłowego AZS, koszalinianie prowadzili różnicą jedenastu „oczek”.

Koszalinianie rozkręcali się z minuty na minutę. Podopieczni trenera Milicicia grali mądrze i konsekwentnie, jednak momentami za łatwo tracili punkty. Mimo niezbyt dobrego początku, gra Akademików mogła się podobać. Gospodarze byli świetnie przygotowani do tego spotkania, znali słabe punkty swoich rywali. W drugiej połowie największym problemem dla koszykarzy AZS był Przemysław Frasunkiewicz, który kilkukrotnie trafiał z dystansu.

Koszykarze AZS kontrolowali sytuację. Qyntel Woods bawił się z obrońcami, Piotr Dąbrowski wraz z Arturem Mielczarkiem perfekcyjnie wykonywali swoje obowiązki, a Dante Swanson na spółkę z Łukaszem Pacochą dyrygowali całą drużyną. Swój debiut na parkietach Tauron Basket Ligi zaliczył rodowity koszalinianin, Adam Kadej.

Ostatnie odliczanie

Już tylko godziny dzielą nas od pierwszego meczu Akademików w sezonie 2014/2015. Zawodnicy liczą na gorący doping koszalińskiej publiczności.

Punktualnie o godzinie 20:00 sędzia główny meczu podrzuci piłkę rozpoczynając tym samym pierwsze spotkanie AZS w sezonie 2014/2015. W Koszalinie spodziewana jest grupa zorganizowana 50 kibiców z Gdyni, która swoim dopingiem będzie chciała przebić się przez chóralne śpiewy na trybunach koszalińskiej publiczności. - Kibice są naszym szóstym zawodnikiem. Bardzo liczymy na ich wsparcie w każdym meczu ligowym, jednak to spotkanie będzie wyjątkowe i musimy do niego podejść niezwykle poważnie: na parkiecie oraz na trybunach - motywuje kapitan AZS, Artur Mielczarek.

Do godziny 11:00 można nabywać bilety na niedzielny mecz przez internet. Od godziny 16:00 natomiast uruchomiona zostanie sprzedaż wejściówek w kasach Hali Widowiskowo-Sportowej przy ul. Śniadeckich 4. Dodatkowo można zaopatrzyć się w bilety na trzy najbliższe mecze z udziałem AZS w Koszalinie: z Asseco Gdynia, Treflem Sopot oraz Energą Czarnymi Słupsk. W dalszym ciągu także prowadzona jest sprzedaż karnetów na rundę zasadniczą Tauron Basket Ligi, która obejmuje 15 spotkań. - W ubiegłym roku inauguracja nie poszła po naszej myśli. Czas wziąć za to rewanż! Dziś będzie ku temu znakomita okazja - dodaje Artur Mielczarek.
Ostatnio zmienianyśroda, 01 kwiecień 2015 11:39