AZS Koszalin - Polfarmex Kutno

Kolejne wysokie zwycięstwo AZS!

Koszalinianie nie zwalniają tempa! Akademicy pokonali zespół Polfarmexu Kutno 95:63, a najlepszym strzelcem gospodarzy był Qyntel Woods, autor 22 punktów.

Mimo że zdecydowanym faworytem sobotniego meczu był zespół z Koszalina, to początek spotkania należał do gości z Kutna, którzy dosyć dobrze radzili sobie w defensywie, a po drugiej stronie parkietu z dużą swobodą zdobywali kolejne punkty. Wśród gospodarzy najlepiej spisywali się Qyntel Woods i Szymon Szewczyk. Podopieczni trenera Jarosława Krysiewicza byli dobrze dysponowani w rzutach z dystansu. Goście rzucili pięć trójek w pierwszej kwarcie i spokojnie budowali swoją przewagę.

Akademicy grali konsekwentnie i nie przejmowali się świetną skutecznością Polfarmexu. Koszykarze z Kutna byli również lepsi na tablicach, jednak podopieczni trenera Igora Milicicia z dużą pewnością siebie realizowali przedmeczowe założenia i wyszli na sześciopuntkowe prowadzenie. Ciekawie wyglądała rywalizacja Dante Swansona z Kwamainem Mitchellem, obaj rozgrywający mieli sobie coś do udowodnienia, stąd też nie brakowało efektownych zagrań oraz gry jeden na jeden.

Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy koszalinianie prowadzili różnicą dziesięciu punktów. Akademicy poprawili obronę, a gracze z Kutna nie radzili sobie z presją na zawodnikach z piłką. Najwięcej problemów sprawiał wspomniany wcześniej Mitchell, który dzięki swojej szybkości mijał pierwszą linię obrony i dzielił się piłką bądź wymuszał faule.

Koszykarze AZS przyzwyczaili do tego, że po przerwie między pierwszą a drugą połową zaczynali grać znacznie lepiej. Podobnie było tym razem. Gospodarze zaliczyli serię 11-0, a goście z Kutna byli bezradni i nie mogli przebić się przez świetną obronę Akademików. Podopieczni trenera Milicicia kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie i niektórzy zawodnicy mogli sobie pozwolić na efektowne zagrania. W czwartej kwarcie przewaga gospodarzy oscylowała wokół trzydziestu punktów.

Aż pięciu zawodników z koszalińskiej drużyny zanotowało podwójną zdobycz punktową. Swoją szansę otrzymali także Adam Kadej oraz Oskar Rybicki. Ten ostatni zaliczył swoje pierwsze punkty w Tauron Basket Lidze.

Koszalińska hala twierdzą Akademików

Spotkanie Akademików z beniaminkiem Tauron Basket Ligi Polfarmexem Kutno będzie czwartym pojedynkiem AZS we własnej hali. Podopieczni trenera Igora Milicicia po raz kolejny chcą udowodnić, że hala Widowiskowo-Sportowa jest ich twierdzą.

AZS spisuje się w obecnych rozgrywkach tak jak chcą tego jego kibice. Koszalinianie we własnej hali pokonali dotychczas wszystkich swoich rywali, prezentując przy tym świetną koszykówkę. Ostatnim rywalem Akademików w Koszalinie była słupska drużyna Energii Czarnych i choć goście przez niemal trzy kwarty kontrolowali mecz to ostatecznie musieli uznać wyższość AZS (76:68). Koszalinianie udowodnili, że posiadają wyrównaną drużynę i nawet gdy przeciwnik skupi się na Qyntelu Woodsie to za zdobywanie punktów odpowiedzialni mogą być pozostali gracze. Świetnie w tej roli odnalazł się w meczu z Energą Czarnymi Goran Vrbanc zdobywca 17 oczek oraz Szymon Szewczyk, który zapisał na swoim koncie 15 punktów. Niemożliwe byłoby to bez pomocy świetnie spisującego się od początku rozgrywek Dantego Swansona, który prócz zdobyczy punktowych odnotował aż 8 asyst. Warto w tym miejscu wspomnieć również o bardzo dobrej grze pozostałych zawodników, którzy wyśmienicie odnajdywali się w swoich rolach na parkiecie. Kibice liczą również na coraz lepszą grę Łukasza Pacochy, który w ostatnim wysoko wygranym meczu z Jeziorem Tarnobrzeg (118:83) był najlepszy zawodnikiem AZS na parkiecie zdobywając 24 oczka.

- Jesteśmy drużyną o szerokim, wyrównanym składzie. Każdy z moich graczy potrafi zaskoczyć przeciwnika. Mamy zawodników z ogromnym potencjałem, jednak będziemy wygrywać jako AZS Koszalin, a nie jako indywidualności - skomentował występ swoich zawodników po meczu derbowym Igor Milicić.

Polfarmex można śmiało nazwać drużyną Kwamaina Mitchella. Amerykanin do tej pory dał się poznać jako świetny strzelec odnajdujący drogę do kosza nawet w najtrudniejszych momentach. Jego niebywały wyczyn w Zgorzelcu, gdzie z tamtejszym PGE Turowem zdobył 38 oczek na długo pozostanie w pamięci kibiców koszykówki. Były MVP ligi czeskiej jest jednym z najlepiej punktujących zawodników TBL. Nie mniej jednak nie zawsze gracz ten uzyskuje wystarczającą pomoc od swoich kolegów, przez to zespół z Kutna musiał niejednokrotnie już uznawać wyższość swojego przeciwnika. Prócz Mitchella wyróżniającą postacią drużyny Jarosława Krysiewicza jest były zawodnik AZS - Bartłomiej Wołoszyn. Popularny Wołek jest podstawowym polskim graczem w swoim zespole i bardzo dobrze wypełnia powierzone jemu obowiązki. Na pewno podstawowym zadaniem podopiecznych Igora Milicicia w meczu z Kutnem będzie ograniczenie poczynań Mitchella i Wołoszyna oraz trzeciego najlepszego gracza Polfarmexu Kevina Johnsona.

- Szanujemy przeciwnika, jesteśmy skupieni na naszej grze żeby ograniczyć poczynania najlepszych zwodników i całego zespołu. Oczekuję twardej walki i będziemy gotowi, żeby zagrać z wielką chęcią i dostarczyć kolejnej wygranej na własnym parkiecie - mówił na konferencji przed spotkaniem z Polfarmexem trener Akademików.

Najciekawszym pojedynkiem w meczu pomiędzy AZS a Polfarmexem będzie konfrontacja MVP ligi polskiej Qyntelem Woodsem a MVP ligi czeskiej Kwamainem Mitchellem. Spotkanie tych dwóch zawodników na parkiecie może przynieść niezapomniane akcje i świetne zdobycze punktowe. Nikt, kto znalazł się w koszalińskiej hali nie będzie żałował przybycia na to wyjątkowe widowisko.
Ostatnio zmienianyśroda, 01 kwiecień 2015 10:43