AZS Koszalin - Jezioro Tarnobrzeg

Zdominowali Jezioro

Koszykarze AZS Koszalin zaliczyli kolejne zwycięstwo w Tauron Basket Lidze. Tym razem podopieczni trenera Igora Milicicia pokonali Jezioro Tarnobrzeg 102:75 . Najlepszym strzelcem Akademików był Qyntel Woods, autor 23 punktów.

Koszalinianie borykają się ze sporymi problemami zdrowotnymi, stąd też rotacja składem AZS była tym razem nieco bardziej ograniczona. Trener tarnobrzeżan, Zbigniew Pyszniak, miał podobne kłopoty ze zmienianiem swoich zawodników. Ci jednak niejednokrotnie udowadniali, że potrafią wygrywać bez szerokiego składu. Akademicy byli na początku spotkania nieskuteczni. Szczególne problemy z trafianiem z dystansu miał Goran Vrvanc, który nie trafił wszystkich czterech rzutów zza łuku. Jezioro grało zespołowo i dzięki penetracji niższych zawodników sprawiało kłopoty defensywie gospodarzy.

Ci, którzy spodziewali się łatwej przeprawy koszalińskich Akademików w starciu z Jeziorem Tarnobrzeg musieli obejść się smakiem – przynajmniej w pierwszej połowie. Podopieczni trenera Igora Milicicia mieli sporo problemów z koncentracją i na początku drugiej kwarty przegrywali z Jeziorem różnicą czterech punktów. Na ratunek przyszedł jednak Qyntel Woods, który kilkoma indywidualnymi akcjami dał nieco „oddechu” pozostałym Akademikom. Od połowy drugiej kwarty koszalinianie zaczęli grać znacznie lepiej. Przede wszystkim podopieczni trenera Milicicia zaczęli przekładać większą uwagę do zbiórek w ataku. Na koniec pierwszej połowy gospodarze prowadzili różnicą trzynastu „oczek”.

Po większych i tych bardziej istotnych problemach, koszalinianie przejęli kontrolę nad spotkaniem. W połowie trzeciej kwarty prowadzili już różnicą... 28 punktów. Akademicy grali z dużym luzem w ofensywie, a po drugiej stronie parkietu byli konsekwentni i bezlitośni. Imponująca seria 19:4 dla AZS ustawiła resztę meczu. Tarnobrzeżanie, mimo sporej straty, potrafili rozbudzić koszalińską publiczność ciekawymi akcjami ofensywnymi.

 

 

Zatopić Jezioro po raz drugi!

Po przerwie w ligowych rozgrywkach spowodowanej turniejem o Puchar Polski - Gdynia Basket Cup 2015, Akademicy zmierzą się ramach 21 kolejki z drużyną Jeziora Tarnobrzeg. Mimo problemów z jakimi borykają się podopieczni Igora Milicicia koszalinianie postarają się udowodnić, że wysoka wygrana z drużyną z Tarnobrzegu w pierwszej fazie sezonu zasadniczego nie była przypadkiem.


AZS Koszalin od początku kalendarzowego roku 2015 boryka się z przeciwnościami, jakie spotykają sportowców. Mowa o chorobach oraz kontuzjach, które w ostatnim czasie dopadają podopiecznych Igora Milicicia. Trudno nie zauważyć, że kolejne problemy zdrowotne koszalińskich zawodników mają odbicie w spotkaniach ligowych. Do pojedynku z Jeziorem, koszalinianie kolejny raz przygotowują się w okrojonym składzie i choć trener Akademików zawsze starał się unikać tego tematu, tym razem już otwarcie mówi, że braki na treningach to duży problem. W meczu z drużyną z Tarnobrzegu może zabraknąć nie tylko Szymona Szewczyka, ale również Dante Swansona, Piotra Stelmacha i Oskara Rybickiego. Mimo to Akademicy tym meczem chcą udowodnić, że nawet z problemami są jedną z najsilniejszych drużyn w kraju i pokonać podopiecznych trenera Pyszniaka na własnym parkiecie.

Jezioro Tarnobrzeg jak co sezon jest drużyną, która potrafi zaskoczyć każdego przeciwnika. Choć tarnobrzeżanie na swoim koncie mają jedynie 6 zwycięstw, to o ich nieobliczanym charakterze przekonali się między innymi WKS Śląsk Wrocław, Asseco Gdynia oraz Trefl Sopot. Połączenie młodych, ambitnych amerykańskich graczy z chcącymi udowodnić swoją wartości polskimi zawodnikami tworzy mieszankę wybuchową, która w przypadku gdy nie ograniczy się jej poczynań potrafi naprawdę wiele zdziałać. Nie sposób w tym miejscu nie wspomnieć o najlepiej punktującym zawodniku ligi - Dominique Johnsonie, który po ostatnim meczu z WKS Śląskiem (zdobywca 33 pkt. w tym meczu) przeniósł się do izraelskiego Maccabi Rishon. Nie mniej jednak już w starciu z Akademikami wystąpi nowy Amerykanin - Keion Bell, który równie godnie ma reprezentować klub z południa Polski.

Koszalińscy kibice pamiętając wynik z pierwszej fazy sezonu zasadniczego pomiędzy AZS Koszalin a Jeziorem Tarnobrzeg (118:83), zapewne życzyliby sobie podobnej deklasacji przeciwnika. Podopieczni Igora Milicicia zrobią wszystko by tak było, jednak należy pamiętać, że przeciwnik na pewno wyciągnął wnioski z tamtej porażki i postawie mocne warunki koszalińskiemu teamowi, a mecz będzie przez to bardzo ciekawy.

Ostatnio zmienianyśroda, 01 kwiecień 2015 10:36