Warning: Attempt to modify property of non-object in /hala/libraries/framework/Joomla/Registry/Registry.php on line 428

Warning: Attempt to modify property of non-object in /hala/libraries/framework/Joomla/Registry/Registry.php on line 428

Warning: Attempt to modify property of non-object in /hala/libraries/framework/Joomla/Registry/Registry.php on line 428

Warning: Attempt to modify property of non-object in /hala/libraries/framework/Joomla/Registry/Registry.php on line 428

Warning: Attempt to modify property of non-object in /hala/libraries/framework/Joomla/Registry/Registry.php on line 428

Warning: session_start(): Cannot send session cookie - headers already sent by (output started at /hala/libraries/framework/Joomla/Registry/Registry.php:428) in /hala/libraries/joomla/session/session.php on line 658

Warning: session_start(): Cannot send session cache limiter - headers already sent (output started at /hala/libraries/framework/Joomla/Registry/Registry.php:428) in /hala/libraries/joomla/session/session.php on line 658
- Hala Widowiskowo-Sportowa w Koszalinie https://hwskoszalin.home.pl Sat, 25 Sep 2021 22:10:04 +0000 Joomla! - Open Source Content Management en-gb Polska - Węgry https://hwskoszalin.home.pl/hala/wydarzenia/item/287-polska-w%C4%99gry.html https://hwskoszalin.home.pl/hala/wydarzenia/item/287-polska-w%C4%99gry.html Polska - Węgry
W Koszalinie odbędzie się tygodniowe zgrupowanie Reprezentacji Polski w piłce ręcznej kobiet, zakończone 30. maja meczem towarzyskim z Węgrami! O nawiązaniu współpracy pomiędzy Miastem Koszalin a Związkiem Piłki Ręcznej w Polsce poinformowali dziś na konferencji prasowej Henryk Szczepański - wiceprezes związku, Jerzy Eliasz - dyrektor sportowy ZPRP, Piotr Jedliński - Prezydent Koszalina oraz Łukasz Bednarek - Dyrektor Hali Widowiskowo-Sportowej. - To świetna wiadomość dla mieszkańców Koszalina, którzy kochają piłkę ręczną - stwierdził Prezydent Piotr Jedliński. Ustalono także ceny biletów, jakie obowiązywać będą na mecz z udziałem drużyn narodowych Polski i Węgier. Za bilet normalny będzie trzeba zapłacić 25 złotych, za ulgowy zaś 10 złotych. Dystrybucja wejściówek rozpocznie się w połowie kwietnia, o czym poinformujemy w odrębnym komunikacie.
]]>
hala@hala.koszalin.pl (Mariusz Kwiatkowski) Wydarzenia Sat, 30 May 2015 18:00:00 +0000
Międzynarodowa Gala Sztuk Walk Mieszanych 5 https://hwskoszalin.home.pl/hala/wydarzenia/item/286-mi%C4%99dzynarodowa-gala-sztuk-walk-mieszanych-5.html https://hwskoszalin.home.pl/hala/wydarzenia/item/286-mi%C4%99dzynarodowa-gala-sztuk-walk-mieszanych-5.html Międzynarodowa Gala Sztuk Walk Mieszanych 5
]]>
hala@hala.koszalin.pl (Mariusz Kwiatkowski) Wydarzenia Sat, 16 May 2015 19:00:00 +0000
ENERGA AZS KOSZALIN - KPR JELENIA GÓRA 29:21 https://hwskoszalin.home.pl/hala/wydarzenia/item/285-energa-azs-koszalin-kpr-jelenia-g%C3%B3ra-29-21.html https://hwskoszalin.home.pl/hala/wydarzenia/item/285-energa-azs-koszalin-kpr-jelenia-g%C3%B3ra-29-21.html ENERGA AZS KOSZALIN - KPR JELENIA GÓRA 29:21
Energa AZS Koszalin zdobyła pierwsze w sezonie 2 punkty pokonując dziś w Koszalinie KPR Jelenia Góra 29-21 Do przerwy Energetyczne nie mogły sobie poradzić z ambitnymi jeleniogórzankami i przegrywały 10-11. Druga część meczu zaczęła się od wymiany bramka za bramkę. W 44min AZS prowadził 18-16. Od tego momentu koszalinianki jeszcze mocniej zagrały w obronie. KPR nie odpuszczał i dzielnie dotrzymywał kroku Enerdze do 57min (25-21). Ostatnie 3min meczu nasz zespół zagrał bezbłędnie i powiększył przewagę do ośmiu trafień. W nagrodę za wygrany mecz dziewczyny otrzymały od koszalińskiej Pracowni Lodów "zimną niespodziankę". Energa AZS Koszalin - KPR Jelenia Góra : 29-21 (10-11) Źródło: Energa AZS Koszalin
]]>
hala@hala.koszalin.pl (Mariusz Kwiatkowski) Wydarzenia Sat, 06 Sep 2014 17:00:00 +0000
WIELKI JUBILEUSZ 50-LECIA KRZYSZTOFA KRAWCZYKA https://hwskoszalin.home.pl/hala/wydarzenia/item/283-wielki-jubileusz-50-lecia-krzysztofa-krawczyka.html https://hwskoszalin.home.pl/hala/wydarzenia/item/283-wielki-jubileusz-50-lecia-krzysztofa-krawczyka.html WIELKI JUBILEUSZ 50-LECIA KRZYSZTOFA KRAWCZYKA

Jedyny taki koncert z okazji 50 lecia na scenie - Krzysztof Krawczyk na żywo wraz z 10 osobowym zespołem. Tego wieczoru usłyszymy znane i lubiane przeboje z całego okresu kariery artysty. Artysta obdarzony jest charyzmatycznym barytonowym głosem, gitarzysta, kompozytor. Wokalista zespołu Trubadurzy, w pierwszej połowie lat 70 rozpoczął karierę solową. W 2000 roku Krzysztof Krawczyk wystąpił przed Ojcem Świętym podczas pielgrzymki narodowej na Placu Świętego Piotra. W 2001 artysta wraz z Goranem Bregoviciem nagrali płytę "Daj mi drugie życie".

]]>
hala@hala.koszalin.pl (Mariusz Kwiatkowski) Wydarzenia Sun, 08 Mar 2015 18:00:00 +0000
Jubileusz 50-lecia zespołu Czerwone Gitary https://hwskoszalin.home.pl/hala/wydarzenia/item/279-jubileusz-50-lecia-zespo%C5%82u-czerwone-gitary.html https://hwskoszalin.home.pl/hala/wydarzenia/item/279-jubileusz-50-lecia-zespo%C5%82u-czerwone-gitary.html Jubileusz 50-lecia zespołu Czerwone Gitary
Czerwone Gitary
Jubileusz 50-lecia zespołu

Zespół, który od blisko 50-ciu lat wzrusza nas swoimi piosenkami. Już trzecie pokolenie Polaków śpiewa ich przeboje. 3 stycznia 1965 zebraliśmy się w Kawiarni 'Crystal' w Gdańsku Wrzeszczu powołując do życia nowy trójmiejski zespół. Pierwszy nasz skład to: Bernard Dornowski, Krzysztof Klenczon, Jerzy Kossela, Jerzy Skrzypczyk i Henryk Zomerski. W tym samym roku występowali w sopockim "Non-Stopie". Na naszej pierwszej czwórce znajdowały się piosenki: "Bo ty się boisz myszy", "Taka jak Ty", "Licz do stu" i "Pluszowe niedźwiadki".

Gościnnie występował z nimi – Seweryn Krajewski. W kwietniu 1965 roku nagrywamy po raz pierwszy dla Polskiego Radia, a jesienią ruszamy w swoją pierwszą trasę koncertową pod hasłem "Gramy i śpiewamy najgłośniej w Polsce". W grudniu 1965 roku z powodu „kłopotów z wojskiem” odchodzi od Zespołu Henryk Zomerski, a jego miejsce zajmuje Seweryn Krajewski. W takim składzie pod koniec 1966 r wchodzimy do studia by nagrać pierwszy LP " To właśnie my". W marcu 1967r. zespołu odchodzi Juras Kosela Rozpoczyna się okres największej popularności . Kolejne płyty sprzedawane są w rekordowych nakładach. Wszystkie otrzymują miano "Złotych płyt". W styczniu 1969 roku w Cannes we Francji, zdobywamy trofeum "Midem" w postaci marmurowej płyty.W 1970 roku odchodzi od Zespołu Krzysztof Klenczon. Kolejne lata mijają nam na koncertach i wydawaniu kolejnych płyt. Dołączają do nas kolejno : Dominik Kuta, Ryszard Kaczmarek, Jan Pospieszalski. Znikamy na początku lat 80tych. Nasz powrót to rok 1991 - mieliśmy zagrać 38 koncertów z okazji 25-lecia a zagraliśmy ich ponad 500!.

Wiosną 1997 roku odchodzi od Zespołu Seweryn Krajewski. Pozostaliśmy w dwójkę: B. Dornowski i J. Skrzypczyk. Zaprosiliśmy do współpracy gitarzystę Wojtka Hoffmanna i Mieczysława Wądołowskiego. W ciągu półtora roku przygotowalśmy i program estradowy i materiał na nową płytę. Po 24 latach przerwy w nagrywaniu, ma swoją premierę Jeszcze gra muzyka - płyta, do nagrania której zaprosiliśmy starych przyjaciół - Jurka Koselę i Henryka Zomerskiego, któzy na stałe powrócili do nas. Przez kolejne lata promujemy młodych muzyków: Arkadiusza Malinowskiego, Dariusza Olszewskiego, Arkadiusza Wiśniewskiego, Marka Kisielińskiego, Artura Chyba. 

Źródło: Materiały promocyjne organizatora.

]]>
hala@hala.koszalin.pl (Mariusz Kwiatkowski) Wydarzenia Sat, 21 Mar 2015 18:00:00 +0000
AZS Koszalin - Jezioro Tarnobrzeg https://hwskoszalin.home.pl/hala/wydarzenia/item/278-azs-koszalin-jezioro-tarnobrzeg.html https://hwskoszalin.home.pl/hala/wydarzenia/item/278-azs-koszalin-jezioro-tarnobrzeg.html AZS Koszalin - Jezioro Tarnobrzeg

Zdominowali Jezioro

Koszykarze AZS Koszalin zaliczyli kolejne zwycięstwo w Tauron Basket Lidze. Tym razem podopieczni trenera Igora Milicicia pokonali Jezioro Tarnobrzeg 102:75 . Najlepszym strzelcem Akademików był Qyntel Woods, autor 23 punktów.

Koszalinianie borykają się ze sporymi problemami zdrowotnymi, stąd też rotacja składem AZS była tym razem nieco bardziej ograniczona. Trener tarnobrzeżan, Zbigniew Pyszniak, miał podobne kłopoty ze zmienianiem swoich zawodników. Ci jednak niejednokrotnie udowadniali, że potrafią wygrywać bez szerokiego składu. Akademicy byli na początku spotkania nieskuteczni. Szczególne problemy z trafianiem z dystansu miał Goran Vrvanc, który nie trafił wszystkich czterech rzutów zza łuku. Jezioro grało zespołowo i dzięki penetracji niższych zawodników sprawiało kłopoty defensywie gospodarzy.

Ci, którzy spodziewali się łatwej przeprawy koszalińskich Akademików w starciu z Jeziorem Tarnobrzeg musieli obejść się smakiem – przynajmniej w pierwszej połowie. Podopieczni trenera Igora Milicicia mieli sporo problemów z koncentracją i na początku drugiej kwarty przegrywali z Jeziorem różnicą czterech punktów. Na ratunek przyszedł jednak Qyntel Woods, który kilkoma indywidualnymi akcjami dał nieco „oddechu” pozostałym Akademikom. Od połowy drugiej kwarty koszalinianie zaczęli grać znacznie lepiej. Przede wszystkim podopieczni trenera Milicicia zaczęli przekładać większą uwagę do zbiórek w ataku. Na koniec pierwszej połowy gospodarze prowadzili różnicą trzynastu „oczek”.

Po większych i tych bardziej istotnych problemach, koszalinianie przejęli kontrolę nad spotkaniem. W połowie trzeciej kwarty prowadzili już różnicą... 28 punktów. Akademicy grali z dużym luzem w ofensywie, a po drugiej stronie parkietu byli konsekwentni i bezlitośni. Imponująca seria 19:4 dla AZS ustawiła resztę meczu. Tarnobrzeżanie, mimo sporej straty, potrafili rozbudzić koszalińską publiczność ciekawymi akcjami ofensywnymi.

 

 

Zatopić Jezioro po raz drugi!

Po przerwie w ligowych rozgrywkach spowodowanej turniejem o Puchar Polski - Gdynia Basket Cup 2015, Akademicy zmierzą się ramach 21 kolejki z drużyną Jeziora Tarnobrzeg. Mimo problemów z jakimi borykają się podopieczni Igora Milicicia koszalinianie postarają się udowodnić, że wysoka wygrana z drużyną z Tarnobrzegu w pierwszej fazie sezonu zasadniczego nie była przypadkiem.


AZS Koszalin od początku kalendarzowego roku 2015 boryka się z przeciwnościami, jakie spotykają sportowców. Mowa o chorobach oraz kontuzjach, które w ostatnim czasie dopadają podopiecznych Igora Milicicia. Trudno nie zauważyć, że kolejne problemy zdrowotne koszalińskich zawodników mają odbicie w spotkaniach ligowych. Do pojedynku z Jeziorem, koszalinianie kolejny raz przygotowują się w okrojonym składzie i choć trener Akademików zawsze starał się unikać tego tematu, tym razem już otwarcie mówi, że braki na treningach to duży problem. W meczu z drużyną z Tarnobrzegu może zabraknąć nie tylko Szymona Szewczyka, ale również Dante Swansona, Piotra Stelmacha i Oskara Rybickiego. Mimo to Akademicy tym meczem chcą udowodnić, że nawet z problemami są jedną z najsilniejszych drużyn w kraju i pokonać podopiecznych trenera Pyszniaka na własnym parkiecie.

Jezioro Tarnobrzeg jak co sezon jest drużyną, która potrafi zaskoczyć każdego przeciwnika. Choć tarnobrzeżanie na swoim koncie mają jedynie 6 zwycięstw, to o ich nieobliczanym charakterze przekonali się między innymi WKS Śląsk Wrocław, Asseco Gdynia oraz Trefl Sopot. Połączenie młodych, ambitnych amerykańskich graczy z chcącymi udowodnić swoją wartości polskimi zawodnikami tworzy mieszankę wybuchową, która w przypadku gdy nie ograniczy się jej poczynań potrafi naprawdę wiele zdziałać. Nie sposób w tym miejscu nie wspomnieć o najlepiej punktującym zawodniku ligi - Dominique Johnsonie, który po ostatnim meczu z WKS Śląskiem (zdobywca 33 pkt. w tym meczu) przeniósł się do izraelskiego Maccabi Rishon. Nie mniej jednak już w starciu z Akademikami wystąpi nowy Amerykanin - Keion Bell, który równie godnie ma reprezentować klub z południa Polski.

Koszalińscy kibice pamiętając wynik z pierwszej fazy sezonu zasadniczego pomiędzy AZS Koszalin a Jeziorem Tarnobrzeg (118:83), zapewne życzyliby sobie podobnej deklasacji przeciwnika. Podopieczni Igora Milicicia zrobią wszystko by tak było, jednak należy pamiętać, że przeciwnik na pewno wyciągnął wnioski z tamtej porażki i postawie mocne warunki koszalińskiemu teamowi, a mecz będzie przez to bardzo ciekawy.

]]>
damian.zydel@zos.koszalin.pl (Damian Zydel) Wydarzenia Sat, 28 Feb 2015 23:15:00 +0000
AZS Koszalin - Stelmet Zielona Góra https://hwskoszalin.home.pl/hala/wydarzenia/item/277-azs-koszalin-stelmet-zielona-g%C3%B3ra.html https://hwskoszalin.home.pl/hala/wydarzenia/item/277-azs-koszalin-stelmet-zielona-g%C3%B3ra.html AZS Koszalin - Stelmet Zielona Góra

Taaaak jeeest! AZS - Stelmet 72:71!

AZS Koszalin pokonał po dramatycznej końcówce meczu Stelmet Zielona Góra 72:71. Bohaterem pojedynku był Qyntel Woods, który nie tylko zdobył 21 "oczek" wśród Akademików, ale również trafił zwycięskie punkty na sekundę przed końcem spotkania.


Wynik meczu celną "trójką" otworzył Goran Vrbanc, jednak szybko odpowiedział również rzutem z za łuku Przemysław Zamojski. Akademicy bardzo dobrze bronili wymuszając na przeciwniku straty. Niestety nie zawsze przechwyty kończyły się punktami przez co to goście w połowie kwarty prowadzili 14:10. Duży w tym udział Hosleya, który w tym momencie miał już 7 oczek na swoim koncie. AZS nie zamierzał odpuszczać i po trzech punktach Woodsa było 15:14, a po wolnych Swansona 17:14. Należy wspomnieć, że swój debiut przed koszalińską publicznością zanotował w pierwszych 10 minutach meczu Ivan Radenović. Pierwsza kwarta zakończyła się 22:17 dla gospodarzy.

Druga części spotkania rozpoczęła się dla Akademików koncertowo. Zdobywając kolejne punkty AZS odskoczył Stelmetowi na 9 oczek (29:20), a po akcji 2+1 Radenovicia wyszedł na najwyższe do tej pory prowadzenie 32:22. Szybko jednak podopieczni Saso Filipowskiego zmniejszyli straty do 5 punktów. Gra od tego momentu toczyła się niemal kosz za kosz, a Akademicy utrzymywali minimalne prowadzenie do ostatniej minuty tej części spotkania. Wtedy też po bardzo dobrych akcjach Woodsa i Mielczarka ponownie odskoczyli na 10 oczek (43:33). Ostatecznie koszykarze na długą przerwę schodzili przy wyniku 43:35 dla AZS.

 Druga polowa pojedynku rozpoczęła się po myśli gości, którzy grając bardzo mocno w obronie wymuszali na podopiecznych Igora Milicicia kolejne błędy i odrabiając niemal całą stratę. AZS utrzymywał prowadzenie do 7 minuty gry gdy po trójce Aarona Cela Stelmet doprowadził do wyniku 49:48 na swoją korzyść. Niestety gra Akademików była dużo gorsza od tej z pierwszej połowy spotkania, Stelmet za to grał coraz lepiej. Przed ostatnimi 10 minutami goście prowadzili 56:51.

W ostatniej kwarcie goście kontynuowali dobrą grę, natomiast AZS choć starał się grać jak najlepiej tracił do przeciwników nawet 14 punktów. Główną winą za ten stan była jednak bardzo słaba skuteczność podopiecznych Igora Milicicia, którzy nawet z czystych pozycji nie potrafili trafić do kosza przeciwników. Emocje na nowo rozpoczęły się w 7 minucie kwarty gdy AZS ruszył do odrabiania strat. Po kolejny świetnych akcjach Akademicy zdołali zmniejszyć przewagę gości. Dramaturgia spotkania sięgała zenitu gdy na 8 sekund przed ostatnim gwizdkiem AZS tracił do gości jedynie 1 punkt po celnej "trójce" Stelmacha i zdołał wybronić akcję przeciwników. Wtedy Dante Swanson zdecydował się na rzut z 10 metra jednak nie zdołał trafić, na szczęście piłkę w ataku zebrał najlepiej punktujący tego dnia Woods i wymusił na przeciwniku faul, po którym uzyskał dwa rzuty wolne na sekundę przed zakończeniem regulaminowego czasu gry. Stojąc przed szansą łatwych punktów nie pomylił się dając Akademikom prowadzenie 72:71. Podopieczni Saso Filipovskiego nie zdołali ostatniej akcji zamienić na punkty i to AZS cieszył się z wygranej w hicie 19 kolejki Tauron Basket Ligi.


Czas na rewanż!

Akademików czeka jeden z największych sprawdzianów w rundzie rewanżowej. Do Koszalina bowiem przyjeżdża Stelmet Zielona Góra z takimi gwiazdami jak Quinton Hosley, Łukasz Koszarek, Adam Hrycaniuk i Przemysław Zamojski.

W pierwszym spotkaniu pomiędzy AZS a Stelmetem górą była drużyna z Zielonej Góry, która na swoim parkiecie pokonała podopiecznych Igora Milicicia 91:79. Kluczem do zwycięstwa okazała się druga kwarta, wygrana przez gospodarzy wspomnianego pojedynku 25:9, a liderem zielonogórzan tego dnia był Steve Burtt, który zanotował na swoim koncie 19 "oczek". Wygrana nad Stelmetem nie była możliwa mimo świetnego meczu w wykonaniu lidera AZS - Qyntela Woodsa (24 pkt.) oraz strzelca koszalińskiego zespołu Gorana Vrbanca (20 pkt.). Od tego momentu doszło jednak do kilku zmian łącznie z pierwszym trenerem najbliższych rywali AZS. Z zielonogórskim klubem rozstał się Steve Burtt oraz Daniel Johnson, natomiast doszli dobrze znany z polskich parkietów Russell Robinson oraz chorwacki środkowy Jure Lalić. W zespole Akademików natomiast za Garricka Shermana pojawił się Ivan Radenović.

Od przegranej ze Stelmetem Akademicy zanotowali 11 zwycięstw oraz 3 porażki natomiast ich rywal o jedną wygraną więcej. Oba zespoły tym samym utrzymują się w topie tabeli Tauron Basket Ligi, a nadchodzące spotkanie będzie pojedynkiem lidera i wicelidera rozgrywek!

W ostatnim meczu AZS wyraźnie pokonał Trefl Sopot 90:61 grając bardzo dobre zawody przez całe 40 minut. Nie do zatrzymania tego dnia był Szymon Szewczyk, który zdobył 21 punktów. Prócz niego na swoim wysokim poziomie zagrał Qyntel Woods (17 pkt.) oraz Ivan Radenović (17 pkt.), który dołączył do zespołu na pięć dni przed spotkaniem i bardzo szybko zaaklimatyzował się wśród Akademików. Serbski środkowy dał pierwszy sygnał, że będzie dużym wzmocnieniem koszalińskiej drużyny pod koszem atakowanym jak i bronionym.

Stelmet w ostatnim swoim spotkaniu zmierzył się z WKS Śląskiem Wrocław wygrywając na własnym parkiecie 80:70. Liderem zielonogórskiego zespołu w tym pojedynku był Quinton Hosley, zdobywca 27 "oczek" i to przede wszystkim jemu drużyna z Winnego Grodu zawdzięcza zwycięstwo - drugim najlepiej punktującym zawodnikiem drużyny prowadzonej przez Saso Filipovskiego był Adam Hrycaniuk z 10 punktami.

Niedzielny pojedynek będzie hitem 20 kolejki Tauron Basket Ligi. Spotkają się w nim nie tylko lider z wiceliderem rozgrywek, ale również jedni z najlepszych graczy, którzy obecnie występują na polskich parkietach. Pojedynki Woodsa z Hosleyem, Swansona z Koszarkiem oraz Szewczyka z Hrycaniukiem na pewno będą zapierały dech w piersiach. To bez wątpienia jedno z najciekawszych spotkań w Tauron Basket Lidze, jakie rozegrane zostanie w rundzie rewanżowej. Aby wygrać podopieczni Igora Milicicia muszą być skupieni przez cały mecz i walczyć o każdy centymetr parkietu. Akademicy wierzą, że ze wsparciem swoich wiernych kibiców będą w stanie pokonać aktualnych Wicemistrzów Polski.

]]>
damian.zydel@zos.koszalin.pl (Damian Zydel) Wydarzenia Sun, 08 Feb 2015 23:12:00 +0000
AZS Koszalin - King Wilki Morskie Szczecin https://hwskoszalin.home.pl/hala/wydarzenia/item/276-azs-koszalin-king-wilki-morskie-szczecin.html https://hwskoszalin.home.pl/hala/wydarzenia/item/276-azs-koszalin-king-wilki-morskie-szczecin.html AZS Koszalin - King Wilki Morskie Szczecin

Szczęśliwa trzynastka

Koszykarze AZS Koszalin wygrali trzynaste spotkanie w tym sezonie. Tym razem podopieczni trenera Igora Milicicia pokonali King Wilki Morskie Szczecin 98:73. Najlepszym strzelcem gospodarzy był Qyntel Woods, autor 21 punktów.

Koszalinianie, podobnie jak drużyna ze Szczecina, nie grali w pełnym składzie. W zespole gospodarzy brakowało Krzysztofa Szubargi, a w drużynie gości nie było Darrella Harrisa i Mike'a Rosario. Akademicy rozgrywali kolejną akcję z dużym spokojem, a co najważniejsze – piłka chodziła pomiędzy zawodnikami AZS jak po sznurku. Podopieczni trenera Mihailo Uvalina mieli momentami problemy z odpowiednią rotacją, stąd też gospodarze mogli rzucać z otwartych pozycji.

Ozdobą pierwszej kwarty było kilka zagrań Qyntela Woodsa (5 pkt, 3 zb. 3 as w kwarcie), który prócz efektownego wsadu, rozdał także kilka wyśmienitych podań. W kilka minut, od stanu 7:7, przewaga Akademików urosła do czternastu punktów (seria 14-0 pod koniec pierwszej kwarty).

Z wyjątkiem Pawła Kikowskiego (trzy trójki w pierwszej połowie), żaden z zawodników szczecińskiej drużyny nie potrafił zagrozić koszalińskiej defensywie. Koszalinianie budowali swoją przewagę z dużą łatwością. Klasą sam dla siebie był Qyntel Woods, który nic nie robił sobie z agresywnej defensywy gości i zdobywał kolejne punkty. Akademicy grali zespołowo, momentami jednak brakowało koncentracji i determinacji, by odebrać rywalowi chęci do gry.

Przewaga koszalińskich koszykarzy była na tyle wysoka, że trener Igor Milicić mógł testować nowe pomysły taktyczne. W drugiej minucie czwartej kwarty, na pozycji rozgrywającego wystąpił Artur Mielczarek, który wraz z Qyntelem Woodsem był odpowiedzialny za ustawianie kolegów z zespołu. Po chwili jednak amerykański skrzydłowy złapał piąte przewinienie i resztę spotkania musiał oglądać z wysokości ławki rezerwowych. Dzięki dobrej skuteczności i prawidłowej egzekucji założeń przedmeczowych, koszykarze AZS wygrali trzynasty mecz w tym sezonie.


Szansa na poprawę

Koszykarze AZS Koszalin rozpoczęli drugą rundę rozgrywek Tauron Basket Ligi od niespodziewanej porażki z Asseco Gdynią. W kolejnym spotkaniu, Akademicy zmierzą się z King Wilkami Morskimi Szczecin.

Zawodnicy koszalińskiej drużyny chcą jak najszybciej zapomnieć o pojedynku z Asseco Gdynią (64:72). To było jedno z tych spotkań, gdy nic nie wychodziło, zarówno w obronie, jak i w ataku. Najpierw jednak trener Igor Milicić będzie musiał przeanalizować występ swoich podopiecznych i zrobić wszystko, by biało – niebiescy nie popełniali więcej tych samych błędów. Druga runda rozgrywek Tauron Basket Ligi będzie dla Akademików niezwykle trudna. Na koszalińskich zawodników czekają wyjazdy do m.in. Radomia, Słupska, Zgorzelca i Sopotu, dlatego każde zwycięstwo będzie liczyć się podwójnie w walce o zajęcie jak najlepszej pozycji przed końcem sezonu regularnego.

- Koszykówka jest takim sportem, gdzie każda drużyna łapie w pewnym momencie dołek. Ważne, żeby wyjść z kryzysu tuż przed najważniejszą częścią rozgrywek czyli fazą play-off – mówił ostatnio Szymon Szewczyk, środkowy AZS. W meczu z gdyńską ekipą najlepiej zaprezentował się Qyntel Woods, który prócz 25 punktów uzbierał także 6 zbiórek i 4 przechwyty. Wyciągnięte wnioski z zeszłotygodniowej porażki przydadzą się z pewnością w spotkaniu z King Wilkami Morskimi. Nowy trener następnego rywala Akademików - Mihailo Uvalin wniesie nieco świeżości do szczecińskiej szatni. To będzie pojedynek na przełamanie. Koszalinianie będą mieli szansę na poprawę, po średnio udanym meczu w Gdyni, a King Wilki Morskie będą chciały wygrać po raz pierwszy pod wodzą nowego szkoleniowca.

W pierwszym meczu pomiędzy tymi zespołami górą byli koszykarze AZS, którzy wygrali na wjeździe 75:69. Najlepszym strzelcem Akademików był wówczas Qyntel Woods. Amerykański skrzydłowy rzucił 28 punktów przy świetnej skuteczności. Od pamiętnego spotkania z koszalińską drużyną, w Szczecinie przeprowadzono kilka roszad. Prócz wspomnianego wcześniej trenera, do zespołu dołączyli Killian Larson oraz Mike Rosario.

]]>
damian.zydel@zos.koszalin.pl (Damian Zydel) Wydarzenia Sat, 24 Jan 2015 23:09:00 +0000
AZS Koszalin - MKS Dąbrowa Górnicza https://hwskoszalin.home.pl/hala/wydarzenia/item/275-azs-koszalin-mks-d%C4%85browa-g%C3%B3rnicza.html https://hwskoszalin.home.pl/hala/wydarzenia/item/275-azs-koszalin-mks-d%C4%85browa-g%C3%B3rnicza.html AZS Koszalin - MKS Dąbrowa Górnicza

Wygrana z przestojami

Koszykarze AZS Koszalin pokonali MKS Dąbrowa Górnicza 88:79. Akademicy mimo drobnych przestojów dowieźli zwycięstwo do końca i zakończyli pierwszą rundę sezonu zasadniczego z dwunastoma zwycięstwami.


- Zapewniam, że starczy nam sił na mecz z MKS Dąbrową Górniczą. Nie po to trenowaliśmy tak ciężko, by mieć problemy z kondycją w drugim spotkaniu, które rozgrywamy w krótkim odstępie czasu – mówił po zwycięstwie nad Anwilem, Devon Austin. Słowa skrzydłowego koszalińskiej drużyny było nie tyle prawdą, co dodatkową motywacją. Akademicy chcieli udowodnić wszystkim, że potrafią zagrać dwa bardzo dobre spotkania w trzy dni. Początkowe fragmenty należały do Szymona Szewczyka. Kapitan reprezentacji Polski zdobył dziewięć punktów z rzędu. Goście z Dąbrowy Górniczej nie zamierzali jednak tak łatwo się poddać. Amerykańscy gracze (Weaver, Pepper, Brown oraz McKay) MKS dziurawili koszaliński kosz i ambitnie gonili biało – niebieskich.

Trener Milicić stwierdził przed meczem, że drużyna trenowana przez Wojciecha Wieczorka to nieobliczalny zespół, który może pokonać każdy zespół w lidze. Słowa szkoleniowca Akademików nabierały nowego znaczenia w drugiej kwarcie, gdy zespół z Dąbrowy Górniczej trafiał rzut za rzutem – nawet te z trudnych pozycji. Koszalinianie wzięli się do roboty dopiero w piętnastej minucie spotkania. Kilka udanych akcji defensywnych Dante Swansona i Krzysztofa Szubargi spowodowało, że goście zaczęli tracić piłki, a gospodarze zdobywali łatwe punkty.

Dzięki znacznie lepszej obronie, koszalinianie odzyskali kontrolę nad spotkaniem. Do kosza trafiali Woods i Szubarga, a AZS wyszedł na ośmiopunktowe prowadzenie na minutę przed końcem pierwszej połowy. W trzeciej kwarcie Akademicy nie zwalniali tempa. Dokładne egzekwowanie założeń trenera Igora Milicicia przynosiło zamierzone efekty. Po efektownej akcji Qyntela Woodsa, gospodarze prowadzili różnicą szesnastu „oczek” (2. minuta kwarty).

Akademicy dyktowali warunki na parkiecie. Świetne spotkanie rozgrywał Krzysztof Szubarga, który tego dnia był utrapieniem dla graczy MKS. Gospodarze, niesieni dopingiem kibiców i koszalińskich żołnierzy, powiększali swoją przewagę, która na koniec trzeciej kwarty wynosiła 25 punktów. Podopieczni Milicicia spokojnie budowali swoją przewagę, a szkoleniowiec Akademików dawał wykazać się kolejnym zawodnikom, którzy na co dzień nie mają tylu szans na grę. Dekoncentracja i nieco gorsza obrona sprawiła, że przyjezdni zaczęli odrabiać straty. Na szczęście doświadczeni zawodnicy AZS nie dawali większych szans koszykarzom MKS.

 

Wygrać z bieniaminkiem

AZS Koszalin po bardzo wysokiej wygranej 89:64 z Anwilem Włocławek w ostatnią sobotę zmierzy się już jutro (13.01.2015) z beniaminkiem Tauron Basket Ligi - MKS Dąbrową Górniczą.


Akademicy po porażce z WKS Śląskiem Wrocław na sam początek 2015 roku bardzo dobrze zrehabilitowali się swoim kibicom pokonując na własnym parkiecie Anwil Włocławek 89:64. Podopieczni Predraga Krunicia zdołali zagrać równe zawody z koszalińskim teamem jedynie w pierwszej i trzeciej kwarcie ulegając wyraźnie w drugiej oraz czwartej odsłonie spotkania. Szczególnie dotkliwie przegrali drugie dziesięć minut pojedynku 21:9 i od tamtego momentu to koszalinianie w pełni kontrolowali przebieg meczu. Najwięcej punktów dla AZS zdobyli Qyntel Woods i Szymon Szewczyk - 17, jednak na wyróżnienie zasługują wszyscy gracze Igora Milicicia, ponieważ tworzyli zwarty monolit, który tego dnia był nie do pokonania. Bardzo dobre nastawienie oraz wola zwycięstwa była widoczna w każdej minucie pojedynku i takiego samego podejścia należy spodziewać się w meczu z MKS Dąbrową Górniczą. Zapowiedział to pierwszy szkoleniowiec AZS podczas konferencji przed wtorkowym meczem - Do każdego meczu idziemy z tym samym nastawieniem, po meczu z Anwilem musimy cały czas być na ziemi, poprawiać nasze błędy i naszą formę budować - powiedział Igor Milicić.

Beniaminek Tauron Basket Ligi MKS Dąbrowa Górnicza to zespół zbudowany przede wszystkim z polskich graczy, jednak liderami wtorkowego rywala Akademików są Amerykanie. Czterech graczy zza oceanu Myles McKay, Ken Brown, Dalton Pepper i David Weaver odrywają pierwszoplanowe role w zespole Wojciecha Wieczorka i to właśnie oni nadają ton całemu zespołowi, często zdobywając większą część punktów w poszczególnych meczach. MKS do tej pory zwyciężył w pięciu spotkaniach, pokonując Jezioro Tarnobrzeg, Polpharmę Starogard Gdański, WKS Śląskiem Wrocław, Asseco Gdynię oraz w ostatniej kolejce King Wilki Morskie Szczecin. Mimo iż zespół z Dąbrowy Górniczej nie należy do najsilniejszych zespołów w lidze, to potrafił nawiązać rywalizację z PGE Turowem Zgorzelec ulegając Mistrzowi Polski dopiero w samej końcówce meczu. Po sobotniej wygranej z zespołem ze Szczecina podopieczni trenera Wieczorka na pewno będą jeszcze bardziej zmotywowani by po raz kolejny zwyciężyć na wyjeździe i wrócić do domu w bardzo dobrym humorze.

By wygrać, Akademicy nie mogą więc pozwolić na przejęcie inicjatywy przez zespół Wojciecha Wieczorka, ponieważ wówczas MKS jest drużyną, którą ciężko zastopować. Koncentracja będzie kluczem do zwycięstwa we wtorkowym pojedynku.

]]>
damian.zydel@zos.koszalin.pl (Damian Zydel) Wydarzenia Tue, 13 Jan 2015 23:07:00 +0000
AZS Koszalin - Anwil Włocławek https://hwskoszalin.home.pl/hala/wydarzenia/item/274-azs-koszalin-anwil-w%C5%82oc%C5%82awek.html https://hwskoszalin.home.pl/hala/wydarzenia/item/274-azs-koszalin-anwil-w%C5%82oc%C5%82awek.html AZS Koszalin - Anwil Włocławek

Odbudowali się!

Po niezbyt dobrym meczu ze Śląskiem Wrocław, koszykarze AZS Koszalin zaprezentowali swoje prawdziwe oblicze i pokonali Anwil Włocławek 89:64. Najwięcej punktów wśród gospodarzy zdobyli Qyntel Woods i Szymon Szewczyk – 17.

Gościem specjalnym na meczu z Anwilem Włocławek był Michał Listkiewicz, były sędzia międzynarodowy i prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Koszalinianie mierzyli się z drużyną, która mimo słabego początku sezonu, ostatnio nie zawodzi i wygrywa kolejne mecze. Podopieczni trenera Pedraga Krunicia wygrali pięć z sześciu ostatnich meczów. - Musimy poprawić naszą grę, jeżeli chcemy znów zacząć wygrywać – mówił ostatnio szkoleniowiec Akademików, Igor Milicić. Już w pierwszej kwarcie gospodarze chcieli udowodnić wszystkim, że ostatni pojedynek ze Śląskiem Wrocław był wypadkiem przy pracy. Koszalinianie bronili agresywnie na całym parkiecie, a Anwil, nie przyzwyczajony do takiej presji, zaczął się gubić i tracić piłki.

Dobra obrona Akademików nie przekładała się na efektywny atak. Koszalinianie byli skutecznie ograniczani, szczególnie na obwodzie. Ofensywa koszykarzy AZS nie stała na najwyższym poziomie. Brakowało elementu zaskoczenia, który zdezorganizowałby defensywę włocławian. Ku zaskoczeniu wszystkich kibiców, gospodarze musieli gonić Anwil, który rozkręcał się z każdą kolejną minutą. Kibice mogli podziwiać zaciętą rywalizację Qyntela Woodsa z Chasem Simonem. Obaj zawodnicy nie oszczędzali się i często grali jeden na jeden, stąd też częste przewinienia Woodsa i Simona. Ten drugi faulował po raz trzeci w połowie drugiej kwarty.

Koszalinianie dogonili Anwil w piętnastej minucie spotkania, zaliczając efektowną serię 11-0. Po chwili Akademicy prowadzili różnicą pięciu punktów, których autorem był Szymon Szewczyk. Ostatecznie, finisz należał do gospodarzy (38:29).

Koszykarze AZS, niesieni wyjątkowym dopingiem – koszalińskiego klubu kibica i...jednostki wojskowej (ul. 4 marca), zaczęli grać znacznie lepiej w drugiej połowie. Swoje okazje do zdobycia punktów miał Qyntel Woods, który świetnie wykorzystywał swoje warunki fizyczne i z dużą łatwością wchodził pod kosz. Wydawało się, że Akademicy kontrolują sytuację na parkiecie. Anwil zdobywał punkty głównie z ponowień bądź błędów gospodarzy, a podopieczni trenera Milicicia wreszcie odnaleźli odpowiedni rytm w swoich poczynaniach ofensywnych. Pod koniec trzeciej kwarty biało – niebiescy prowadzili różnicą dziesięciu „oczek”.

Prócz Qyntela Woodsa i Szymona Szewczyka, świetne spotkanie rozgrywał także Devon Austin, który dał się poznać koszykarzom Anwilu jako świetnie finiszujący zawodnik z talentem do zbiórek. Przewaga gospodarzy wciąż oscylowała w granicach dziesięciu punktów, a Anwil popełniał coraz więcej błędów – szczególnie w ataku. W czwartej kwarcie przypomniał o sobie Krzysztof Szubarga, który kilkoma świetnymi podaniami obsługiwał swoich partnerów. Swoją cegiełkę dołożył Artur Mielczarek. Kapitan AZS ponownie trafiał jak natchniony z dystansu.



Wrócić na właściwe tory

AZS Koszalin po przegranym meczu z WKS Śląskiem Wrocław jutro zmierzy się z Anwilem Włocławek. Akademicy zapowiadają walkę o kolejne ligowe punkty i powrót na właściwe tory.


AZS świetnie spisywał się w roku 2014 uzyskując wynik dziesięciu zwycięstw i jedynie dwóch porażek z mistrzem i wicemistrzem Polski. Niestety, pierwszy mecz w 2015 roku nie potoczył się po myśli koszalińskiego zespołu. Nie tak dawno (4.01) podopieczni Igora Milicicia musieli uznać wyższość WKS Śląska Wrocław. Gospodarze wygrali wówczas 73:66. W meczu tym szczególnie zawiódł Qyntel Woods, który w ciągu ponad 26 minut na parkiecie zdobył jedynie 5 punktów. Woods chybił wszystkie rzuty za trzy punkty i aż 8 razy stracił piłkę na rzecz przeciwnika. Z bardzo dobrej strony natomiast po raz kolejny pokazał się Dante Swanson. Amerykanin zdobył 18 punktów przy bardzo dobrej skuteczności 70% za 2 oraz 100% za 3. Do tego dołożył 7 zbiórek oraz 4 asysty. Mecz ze Śląskiem to jednak przeszłość i Akademicy podkreślają, że skupiają się tylko i wyłącznie na kolejnych spotkaniach.

To bardzo ważny mecz dla nas. Szczególnie po ostatniej porażce musimy wrócić na właściwe tory. Przeciwnik jest bardzo wymagający. W ostatnich sześciu meczach zwyciężył pięc razy. Czeka nas trudne spotkanie jednak przed naszą publicznością myślę, że stać nas na bardzo dobry wynik - twierdzi przed tym meczem trener AZS Igor Milicić.

Anwil Włocławek po problemach z początku sezonu i czterech przegranych meczach pod rząd, zwyciężył po raz pierwszy 2 listopada z Polpharmą Starogard Gdański. Jednak poprawa gry zespołu z Kujaw przyszła po wygranej z Wikana Start Lublin. Od tego meczu Anwil zanotował cztery wygrane, pokonując Energę Czarnych Słupsk, MKS Dąbrowę Górniczą, Jezioro Tarnobrzeg oraz Polfarmex Kutno. Liderem najbliższego rywala Akademików jest Chase Simon. Amerykański rzucający w czternastu rozegranych spotkaniach zanotował łącznie 240 punktów co daje bardzo wysoką średnią 17,1 na mecz. Równie ważnymi zawodnikami w szeregach zespołu Predraga Krunića są Konrad Wysocki, Deonta Vaughn oraz Andrea Crosariol. Warto również wspomnieć o doświadczonym litewskim rozgrywającym Arvydasie Eitutavičiusie oraz ikonie zespołu z Kujaw - Seid Hajriciu. Gra przeciwko tym zawodnikom na pewno nie jest łatwa dlatego też Akademicy będą musieli być skoncentrowani przez całe spotkanie by zdobyć dwa punkty do ligowej tabeli.

]]>
damian.zydel@zos.koszalin.pl (Damian Zydel) Wydarzenia Sat, 10 Jan 2015 23:00:00 +0000